W polskiej tradycji łowieckiej ustaliło się obowiązkowe przeprowadzenie w bardzo uroczystym tonie trzech polowań, które ściśle związane są z naszą narodową tradycją. Najważniejszym , a zarazem częstokroć pierwszym w sezonie polowaniem zbiorowym jest polowanie hubertowskie (hubertowiny). Łączy się ono ściśle ze świętem najważniejszego patrona myśliwych. Mowa tu o św. Hubercie , którego dzień obchodzony jest trzeciego listopada każdego roku. I właśnie w początkach listopada , wszystkie koła w nieprzeciętny sposób celebrują ten dzień wszystkich myśliwych. Zwykle polowanie takie rozpoczyna się mszą świętą celebrowaną w łowisku, co tym bardziej wprowadza w atmosferę tego polowania. Każde koło przy pomocy trębaczy chce jeszcze bardziej podnieść atmosferę tego dnia. W takim wypadku koła nie mające własnych sygnalistów bardzo się starają , aby przynajmniej na ten dzień sprowadzić trębacza w łowisko. Polowanie hubertowskie zwykle trwa krótko. Opolowane zostają niekiedy tylko dwa lub trzy miejsca aby zaznaczyć polowanie i zdążyć na przygotowaną po polowaniu biesiadę.
Na taką uroczystość zaprasza się oprócz myśliwych z rodzinami, również okoliczną ludność. Przede wszystkim są to leśnicy i rolnicy, po to aby wzmocnić współpracę, która pozwoli lepiej dbać o łowisko i zwierzynę. Następnym uroczystym polowaniem, jest polowanie wigilijne. Przeprowadza się je zwykle 24 grudnia. Trwa ono bardzo krótko ze względu na szybko kończący się dzień oraz fakt że gdy pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie , rodziny zasiadają przy stołach do wieczerzy wigilijnych. Ta tradycja wyrosła z faktu, że gdy kobiety przygotowywały jadło, to mężczyźni zwykle zawadzali i udawali się na polowanie , aby dać wolną rękę babom. Była to też okazja do spotkania z kolegami po strzelbie . Składano sobie świąteczne życzenia i łamano opłatkiem. Ostatnim z wielkiej trójki polowań to odbywające się pod koniec sezonu polowań zbiorowych, polowanie noworoczne. Odbywa się ono w pierwszych dniach nowego roku. Myśliwi spotykają się na krótko, ale wspólnie, by popolować. Wzmacnia się w czasie takich polowań znajomości i międzyludzkie relacje. Bracia nemrodzi życzą sobie pomyślności w Nowym Roku, nie tylko na łowieckiej niwie. Spotkanie kończy się przeważnie smacznym posiłkiem w łowisku przy skwierczących głowniach w ognisku i szumiącą knieją nad głowami.
Copyright @ 2010 Łowiectwo