Patrząc na historie łowiectwa należy przynajmniej w spróbować przybliżyć zwierzęta, na które polowano. Nie odkryjemy ameryki stwierdzając najlepiej, że najkorzystniej polowano na największe zwierzęta, jakie istniały, i jakie można było zaatakować z korzystnym skutkiem. I tak w dawnych czasach oczywiście najlepiej było w celu uzyskania korzyści w postaci mięsa zabić mamuta. Ogromne zwierze, przodek słonia dawało ogromna ilość mięsa i skór. Kolejnym zwierzęciem były jelenie.
Tygrysy szablozębne występujące niegdyś, raczej nie były obiektem polowań, a raczej obiektem, których zabicie było konieczne do przeżycia. W następnych epokach, mamuty wyginęły, tygrysy też, pozostały bizony w Ameryce i tury i żubry w europie. Ponadto były jeszcze jelenie, dziki. Poza tym polowano również dla pozyskania skór i tu przodowały wilki, rysie, bobry i lisy. W dawnych czasach kiedy duże miasta miały wielkość dzisiejszych miasteczek, a lasy i pola stanowiły ciągły kompleks zwierzyny było w bród. Miały one swój areał występowania, dużo miejsca i spokój. Na polowania wyznaczone były ośrodki , gdzie przygotowywano polowania. Ponieważ takie polowania odbywały się tylko przy udziale możnych dlatego i kilkudniowe trwanie bywało dla nich odpoczynkiem po długotrwałej kilkudniowej jeździe na miejsce gdzie odbywają się łowy. W kolejnych następujących po sobie okresach polowania miały charakter lokalny, tylko z zachodniej, przemysłowo rozwijającej się części naszego kraju wyjeżdżano na wschód aby rozkoszować się zachowaną częścią dziewiczej przyrody. W czasach nowoczesności, oczywiście żubr był rarytasem dla najzamożniejszych, ale polowano głownie na jelenie, sarny, dziki, lisy oraz na zwierzynę drobna kuropatwy, przepiórki, bażanty, kaczki i gęsi. W dawnych czasach polowano również na łabędzie, szpaki, gapy.
Copyright @ 2010 Łowiectwo