Zwierzęta w postaci psów, sokołów lub innych ułożonych w tym celu ptaków drapieżnych. Już na ściennych malowidłach odkrytych przez archeologów możemy zauważyć, że podczas polowań już przed wiekami używano udomowionego psa. Pomagał w osaczaniu zwierząt, a także, jako że ma lepszy węch wyczuwał wcześniej zwierzynę. Było to iezbedne w tamtych czasach, kiedy bezpieczeństwo zależało od szybszego zwrócenia uwagi na zagrożenie jakie czychało w lesie, chociażby ze strony niedźwiedzi. Choć i ze strony wygłodniałej watahy wilków. Rola psa nie zmniejszyła się i w późniejszych okresach rozwoju łowiectwa. Pies był i będzie doskonałym towarzyszem łowów.
Zawsze. Nawet na obrazach znanych malarzy zawsze jest przedstawione polowanie z użyciem psa myśliwskiego. Dobrze ułożony jest niezbędny do poszukiwań, podnoszenia zwierzyny. Pomimo,że nie potrafi mówić słowami wyraża swoje uczucia zadowolenia i niezadowolenia na swój sposób. Tylko dokładna znajomość psa, poprzez wychowywanie go od szczeniaka pozwala go dobrze zrozumieć. Potem doszedł również ptak, ale on spełniał inną rolę. Był on bardziej skrzydlatym myśliwym lub pomocnikiem. Jednak sokolnicy, bo tak się nazywa myśliwy polujący z ptakiem są bardzo przywiązani do swych pupili. Opieka nad ptakiem łownym wymaga bardzo dużo ciepliwości i pracy. Jest to bardzo ważne, dla prawidłowego jego rozwoju, żeby dobrze służył i był zdrowy. Podobnie jak właściciel psa. Od początku są razem, znają swoje potrzeby. Myśliwy na polowanie psa nie zapomni, a pies odwdzięczy się wypłoszeniem dzika lub odszukaniem postrzałka. Sokół natomiast podziękuje swojemu właścicielowi udanym polowaniem. To kolejny element tej magicznej części łowiectwa, która sprawia, że myśliwi postrzegają przyrodę nieco inaczej niż inni ludzie, z zupełnie innej perspektywy.
Copyright @ 2010 Łowiectwo