Trofea od niepamiętnych czasów były końcowym elementem polowania.
Pamiątką przypominającą chwile spędzone w łowisku, spotkanie z przyrodą. Tak szanujemy pamięć o pozyskanej zwierzynie. Forma oddania czci. Aby godnie uczcić pamięć należy prawidłowo i starannie dane trofeum wypreparować, wedle sztuki przekazywanej z pokolenia na pokolenie myśliwym. To trudna i żmudna praca, zajmująca trochę czasu. Nie odpowiednie spreparowanie może spowodować zniszczenie trofeum a tym samym zapomnienie. Dlatego trzeba robić wszystko dokładnie i bez pośpiechu. Etyczny myśliwy nie może o tym zapomnieć. Takie trofea u wielu myśliwych tworzą wspaniałe kolekcje. Zbiory te nie są zwykłą kolekcją czy zbiorem, nie tylko trofeów, ale i wspomnień. Przeżycie tych kilku nocy kiedy oczekiwał tego olbrzymiego odyńca czy te popołudnia spędzone na oczekiwaniu za tym jedynym niepowtarzalnym bykiem. Takim trofeum w przypadku jelenia byka jest okazały wieniec. Podobnie u sarny są to parostki. U dzika jest to wspaniały oręż składający się z fajek i szabli. Często w przypadku okazałego odyńca garbujemy skórę na podłogę lub na ścianę. Szczecine (pęk sztywnych włosów z chybu) również możemy odciąć jako trofeum U drapieżników takich jak np. lis są to zęby i czaszka i futro. U ptactwa, a głownie u kaczek krzyżówek trofeum są podwinięte do góry lotki tzw. loczek, który wpinamy do kapelusza. Zwyczaj trofeistyki od dawna budzi emocje i podziw dla wielu myśliwych, którym św. Hubert raczył dać okazje do pozyskanie pięknego osobnika o medalowym wieńcu, parostkach czy orężu. Pokaz trofeów jest nieodłącznym elementem spotkań, myśliwskich, pikników i uroczystości a także służy popularyzacji łowiectwa, edukacji. Taka wystawa przypomina o wielkich polowaniach, a jest jeszcze bogatsza kiedy jest wzbogacona o gawędy dotyczące trofeów.
Copyright @ 2010 Łowiectwo