Gatunek któremu poświecono wiele uwagi ostatnimi czasy.
Jednak opisując go trzeba wspomnieć też o króliku, występującym bardziej na południu naszego kraju. Jak je odróżnić? Z zewnątrz uszy zająca (słuchy) są półtora raza większe od głowu, zaś słuchy królika są tej samej wielkości. Ponadto masa ciał, zając jest nieco wiekszy od królika. Zając zalega w kotlinie a królik kopie nory. Młode zając rodzą się i po paru godzinach są zdolne od bytowania, zaś młode króliki rodzą się ślepe i bezradne. Dopiero po dwóch tygodniach otwierają oczy. Nasz sympatyczny przedstawiciel zającowatych przeżywał ostatnimi czasy spadek liczebności. Powody były różne. Od kłusownictwa, po wzrost liczebności lisa, śmiertelność pod kołami samochodów na coraz większej liczbie autostrad, po niszczenie naturalnych ostoi i miejsc bytowania, jakimi są łąki śródleśne i śródpolne, nieporośnięte miedze i wycinanie zadrzewień śródpolnych. Dochodzi do tego jeszcze intensyfikacja prac polowych i brak możliwości z powodów już wspomnianych przed drapieżnikami. To wszystko skumulowane przyczyniło się do znacznego zmniejszenia liczebności, do tego stopnia, że w niektórych obwodach łowieckich w celu przywrócenia właściwej mu liczby wstrzymano polowania na zające. Nogi zająca to skoki, uszy to słuchy, oczy to patry albo gały, ogon to omyk. Zając nie kopie nor, zalega w tzw. Kotlinach. Okres godowy nazywa się parkotami, wtedy zające w charakterystyczny sposób walczą ze sobą. Samica- kotka, koci się dwa razy w roku. I raz w marcu, młode to marczaki, i te urodzone na wiosnę charakteryzują się większą przeżywalnością w przeciwieństwie do tych urodzonych we wrześniu tzw. Nazimków. Te z kolei przy uboższej bazie pokarmowej i większej presji drapieżników a także szybkie nadejście zimy powoduje mniejsza przeżywalność.
Copyright @ 2010 Łowiectwo