Tradycją wszystkich polowań zbiorowych jest dekoracja króla polowania. Zostaje nim myśliwy , który wykazał się największym kunsztem łowieckim , a dodatkowo dopisało mu szczęście. Wynikiem jest strzelenie zwierzyny stojącej najwyżej w hierarchii , w stosunku do pozostałej leżącej na pokocie. Problem powstaje wtedy gdy myśliwi odstrzelili tą samą zwierzynę w równej ilości. Decyduje wtedy zwierzyna trofeowa. Jeśli takiej nie ma , decyduje kto pierwszy strzelił. Jeśli któryś z myśliwych dodatkowo strzelił inny gatunek, nawet niżej w hierarchii, automatycznie spór znika i on zostaje królem. Wybiera się również wice królów. Każdemu z nich odegrany zostaje sygnał król polowania, przy którym wszyscy myśliwi ściągają nakrycie głowy.
Wybierany zostaje również król pudlarzy. Jest nim ten który oddał najwięcej niecelnych strzałów do zwierzyny. Z tym że wyżej w klasyfikacji jest strzał to zwierzyny wyższej w hierarchii. Dodatkowo ,każdy strzał celny anuluje niecelny. Przy takiej samej ilości strzałów również ważne jest z jakiego rodzaju naboju strzelał. Jeśli ze śrutu to wtedy on jest królem pudlarzy. Natomiast w przypadku strzału kulą w obu sytuacjach królem pudlarzy zostaje ten który oddał strzał do zwierzęcia wyżej w hierarchii. Często odstępuje się od typowania króla pudlarzy , jeśli każdy z myśliwych pozyskał przynajmniej po jednej sztuce zwierzyny. Dla króla pudlarzy odgrywa się zniekształcony sygnał ,,król polowania’’ specjalnie dla zaznaczenia że jest to przeciwieństwo króla polowania. Dekoracji króla polowania jak i króla pudlarzy towarzyszy zwykle miła i radosna atmosfera obfitująca w śmieszne anegdoty. W wielu kołach tradycją stało się obieranie króla polowania i króla pudlarzy z tytułem na cały rok. Opiera się to na wynikach pierwszego polowania w sezonie o wzniosłej atmosferze, czyli Hubertowiny.
Copyright @ 2010 Łowiectwo