Pomimo iż polski związek łowiecki niewiele może zrobić w kwestii ekspansji dzikiej zwierzyny do miast, może mieć wpływ na stan zwierzyny na polach i lasach. Niektóre koła w celu poprawy sytuacji zwierzyny drobnej prowadzą akcje ponownego wsiedlenia zająca czy ptactwa, takiego jak choćby kuropatwa czy bażant. Nie jest to łatwe dlatego też koła łowieckie długo przygotowują się przed wprowadzeniem takiego zabiegu. Ponieważ jest on bardzo kosztowny i wymaga dużej cierpliwości.
Przede wszystkim dokonują maksymalnej redukcji drapieżników. To podstwa podczas prac przy ponownym zasiedlaniu zwierzyną drobną. Wprowadzają zadrzewienia śródpolne, pielęgnują już istniejące. Prowadza ścisły monitoring drapieżników na danym terenie. Po wprowadzeniu, przez jakis czas jeszcze dokarmiają i pilnują przed presja drpiezników. Zima tworza podsypy dla bażntów, na wiosnę zaś przygotowują solanki dla zajęcy, z zebranej w zeszłym roku liściarki. Wszystko to ma na celu przywrócenie dawnej ilości drobnej zwierzyny, która w wyniku różnych przyczyn, zmalała. Jedna z przyczyn była jak się okazuje nadmierna chemizacja rolnictwa i stosowanie silnych środków chemicznych DDT, które powodowało ścinaie się białka i hamowały rozwój niektórych gatunków zwierzyny drobnej, głownie ptactwa, którego skorupki jajek pekały podczas wysiadywania. Nastepnie zwiekszona presja drapieżników i anomalie pogodowe. To wszystko ma duzy wpływ na liczebność zwierzyny drobnej w łowiskach. Warto jest popierać takie postępowanie w celu porawy naszego krajobrazu. Właściwe dbanie o stan zwierzyny jest obowiązkiem myśliwych. Należy jeszcze pamiętać, żę na wsiedlanie trzeba mieć warunki, której każy obwód nie spełnia. Musi to być obwód typowo polny i to jest podstawowy warunek który kierują się mysliw podczas podejmowania decyzji o wsiedlaniu zwierzyny drobnej.
Copyright @ 2010 Łowiectwo